Ekstraklasa piłkarska: Śląsk Wrocław – Odra Wodzisław 4:0

Śląsk Wrocław – Odra Wodzisław 4:0 (4:0)
Bramki: 1:0 Amir Spahić (7), 2:0 Sebastian Mila (16-karny), 3:0 Vuk Sotirović (28), 4:0 Sebastian Mila (45).
Żółta kartka – Odra Wodzisław: Jacek Kowalczyk. Czerwona kartka za drugą żółtą – Odra Wodzisław: Jacek Kowalczyk (85).
Sędzia: Piotr Siedlecki (Warszawa).
Widzów 5 000.
Śląsk Wrocław: Wojciech Kaczmarek – Tadeusz Socha, Piotr Celeban, Amir Spahić, Mariusz Pawelec – Tomasz Szewczuk, Antoni Łukasiewicz, Krzysztof Ulatowski, Sebastian Mila (78. Patryk Klofik) – Janusz Gancarczyk (59. Sebastian Dudek), Vuk Sotirović (33. Łukasz Madej).
Odra Wodzisław: Michał Buchalik – Jacek Kuranty, Jacek Kowalczyk, Marcin Dymkowski, Adam Mójta (46. Mateusz Słodowy) – Szymon Jary (31. Aleksander Kwiek), Marcin Malinowski, Jan Woś (62. Daniel Bueno), Marcin Wodecki – Piotr Piechniak, Tomas Radzinevicius.
Odra, która w dotychczasowych 13 meczach zgromadziła jedynie 9 punktów, przystąpiła do sobotniego meczu ze Śląskiem bez bramkarza Adama Stachowiaka, który w spotkaniu reprezentacji U-23 nabawił się urazu barku. Zastąpił go Michał Buchalik – utalentowany, lecz niezbyt doświadczony dwudziestoletni bramkarz. We Wrocławiu został wystawiony na bardzo trudną próbę.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się wprawdzie od ataku gości, ale Śląsk, który jest ostatnio w dobrej dyspozycji i dzięki wygranej z Piastem Gliwice oraz Zagłębiem Lubin awansował do górnej części tabeli, bardzo szybko opanował sytuację na boisku. Natarcie gospodarzy przyniosło rezultat już w 7 min. Po dośrodkowaniu Sebastiana Mili z rzutu rożnego piłkę w bramce Odry umieścił Amir Spahić. Cztery minuty później okazję do wyrównania mieli gości, jednak piłka uderzona z ostrego kąta przez Jana Wosia minęła słupek bramki strzeżonej przez Wojciecha Kaczmarka.
Niespełna pięć minut później w polu karnym został sfaulowany Tomasz Szewczyk, a rzut karny wykorzystał Sebastian Mila. Na boisku zaczęli zdecydowanie dominować gospodarze. Potwierdzeniem tego była trzecia bramka, strzelona w 27 minucie przez Vuka Sotirovicia po podaniu Mili. Niespełna minutę przed przerwą na 4:0 podwyższył Sebastian Mila, który wykorzystał podanie Łukasza Madeja.
Po zmianie stron gra się wyrównała. Goście przystąpili do ataku, a Śląsk przeprowadzał często groźne kontry. W 77 minucie doskonałą okazję do zdobycia bramki miał kapitan Odry Marcin Malinowski. Jego silne uderzenie minimalnie minęło słupek bramki gospodarzy. W końcówce meczu gra się zaostrzyła. Jacek Kowalczyk po faulu na Madeju został ukarany drugą żółta kartką i opuścił boisko.
– W pierwszej połowie oddaliśmy zupełnie plac, byliśmy za daleko, byliśmy za delikatni, bardzo prosto dawaliśmy się ogrywać, stąd taki wynik. Meczu nie można zaczynać od 0:2 czy w tym przypadku od 0:4. Nie chciałbym jednak nic tutaj na swoich zawodników mówić, mamy przed sobą trzy mecze i będziemy próbowali w następnych grać lepiej i zdobywać punkty – skomentował mecz Robert Moskal, trener Odry Wodzisław.
– Zadowolony jestem ze zwycięstwa. Wynik sprawiedliwy, zwycięstwo zasłużone. Cieszy mnie dobra postawa zespołu, przede wszystkim organizacja gry, która pozwoliła nam przez cały mecz praktycznie nie dopuścić przeciwnika do sytuacji bramkowej. Wygrywamy z przeciwnikami, z którymi powinniśmy wygrać. To świadczy o klasie zespołu – powiedział po meczu Ryszard Tarasiewicz, trener Śląska Wrocław.