Koniec Mundialu
Na mundialu każdy mógł znaleźć coś dla siebie. I kibic każdej reprezentacji wierzył, że to właśnie jego drużyna zagra w finale. – Wszystkie kciuki, we wszystkich miastach są pomarańczowe. Dla Holandii turniej dopiero się rozpoczyna bo mamy nadzieję, że drużyna awansuje do półfinału, a może nawet do finału – mówił Martin van Reen, kibic Holandii.
Moda na kibicowanie reprezentacji Holandii, przez całe mistrzostwa docierała coraz dalej. Po meczu z Brazylią – trafiła też do Polski. – Wszystko co pomarańczowe się sprzedało, musieliśmy domawiać. Tak samo jest dzisiaj, klienci kupują już rzeczy typowo niezwiązane z Holandią, byle by był pomarańczowy kolor – mówi Tomasz Szendera, Nike Silesia City Center. Wszystko dlatego, że Holandia przez mistrzostwa przeszła jak burza – przekonała się o tym reprezentacja i kibice Słowacji. – Teraz jesteśmy smutni, ale cieszymy się z występu naszej reprezentacji – mówi Richard Ciria, kibic Słowacji.
Mimo, że mundial już się kończy, to wspomnienia po nim pozostaną. – Ja zapamiętam na pewno wspaniałe bramki Diego Forlana. Myślę, że to jest autentycznie numer 1 mistrzostw, który przyćmił tego typu zawodników jak Ronaldo, Messi czy Robinho – mówi Zbigniew Cieńciała, dziennikarz “Sportu”.
Jednak ich wszystkich bije na głowę ten gentleman – Paul. Z urodzenia Anglik, z wyboru Niemiec. Piszą o nim wszystkie media świata, i wszyscy zastanawiają się jak to możliwe, że bezbłędnie typuje wyniki meczów reprezentacji Niemiec. Odpowiedzi szukają nie tylko dziennikarze. – Za pierwszym razem, powiedzmy, że Paul trafił obstawiając tą niemiecką flagę. Później sobie zakodował po prostu, że ta niemiecka flaga kojarzy się z jedzeniem, pokarmem. Dlatego typował podobnie, do pewnego momentu – wyjaśnia zachowanie Paula Maciej Frątczak, ze Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Paul wytypował też porażkę Niemców z Serbami. A w finale stawia na Hiszpanów. Finale, który na całym świecie obejrzy prawie miliard osób.
W Polsce zainteresowanie mniejsze o tyle, że Polacy…nie mają komu kibicować. – Patrząc na zeszłoroczne Mistrzostwa Europy nasza reprezentacja przyciągała bardzo dużą liczbę osób. Pragnę zauważyć, że frekwencja spadała z każdym kolejnym meczem – mówi Marcin Michalik, Klub Muzyczny “Piekarnik”.
Nasi piłkarze tak jak kibice – mundial oglądają w telewizji. Wszyscy mają jednak nadzieję, że za cztery lata skład finału będzie inny.