Region

Wielkie sprzątanie Katowic

Reklamowy maraton w samym centrum Katowic. Kilkanaście ulotek w niespełna trzy minuty – to efekt przechadzki po ponad 200 metrowym deptaku. Jednak to, co ma skusić najczęściej kończy w koszu na śmieci. – Czuję dyskomfort, bo 90 procent ludzi nawet nie patrzy na to, co rozdaję, tylko bierze – przyznaje Dominika Pniewska, która zajmuje się roznoszeniem ulotek. A bierze co piąty.

W sezonie letnim od osób rozdających ulotki reklamowe trudno się od opędzić. Ten reklamowy chaos chcą uporządkować członkowie Inicjatywy “Napraw sobie miasto”. – Jest to duży wstyd, że miasto jest bardzo zaniedbane i brakuje miejsc, gdzie można wrzucać odpady, że brakuje śmietników na ulicach – stwierdza Robert Zembrzycki, uczestnik akcji.

Dlatego z zaśmieconymi miejscami w sercu stolicy regionu, aspirującej do miana Europejskiej Stolicy Kultury postanowili skończyć własnoręcznie. – Jak ludzie sami sobie coś wyczyszczą, to później bardziej o to dbają. I tak od słowa do słowa, od człowieka do człowieka ta idea dbania o przestrzeń publiczną idzie w świat – uważa Aleksander Krajewski, członek Inicjatywy “Napraw sobie miasto”.

Choć członkowie inicjatywy nie wierzą, że jedna taka akcja oczyści wizerunek Katowic, chcą zwrócić uwagę, na to, że to wizerunek coraz bardziej upstrzony reklamami.

Ciąg dalszy artykułu poniżej

Mimo że baza ręcznego oczyszczania miasta liczy 35 osób, to nawet tak licznej ekipie trudno uporać się z papierowym rozgardiaszem. – Nie mamy z kim rozmawiać, bo firmy, które to roznoszą są bardzo różne i my na to wpływu nie mamy. My zajmujemy się efektem końcowym – mówi Czesław Kopiec z MPGK w Katowicach.

Także miejskim służbom trudno osiągać sukcesy w starciu z reklamową samowolką. – Dopóki nie jest to wymuszanie przyjęcia, to tutaj nie ma prawa interwencji wobec osób, które rozdają takie ulotki – tłumaczy Krzysztof Król z katowickiej Straży Miejskiej.

Jednak firmy nadal będą rozdawać ulotki, bo jak przyznaje Edyta Chylińska, przedstawicielka Centrum Nauki i Biznesu “Żak”, to po prostu dobry sposób na promocję. – Ta metoda się sprawdza, powoduje, że przychodzi do nas dużo ludzi. Duży procent zapisów wynika z tego, że ludzie dowiaduję się o nas z ulotek – przyznaje.

Duże zainteresowanie, duże zyski dla reklamujących się – dla innych pozostaje niestety już tylko wielkie sprzątanie.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button