Centrum muzyczne dostępne dla wszystkich

Dawid “Daisy” Czaplicki wraz z kolegami z zespołu trenują codziennie w multimedialnym centrum muzyki w Boguszowicach. – Dzięki tej inicjatywie możemy nagrywać utwory, co daje nam szanse wybić się z tych szarych bloków – mówi Dawid.
Zanim powstało studio, wakacje spędzali przed blokiem. Te są inne – muzyczne. Wszystko dzięki inicjatywie Tomasza Rostowskiego. – Siedzieliśmy z kumplami na ławce i zastanawialiśmy się, jak wyrwać tą młodzież z tej wszechobecnej stagnacji, żeby znaleźć dla nich miejsce, w którym pożytecznie spędzaliby czas. Doszliśmy do wniosku, że żeby zmienić tę sytuację musimy ich czymś zainteresować – wyjaśnia Tomasz Rostowski, pomysłodawca multimedialnego centrum.
Tak zrodził się pomysł na stworzenie bezpłatnego studia nagrań dla młodzieży z osiedla i okolic. Aby zdobyć środki na ten cel, Tomasz Rostowoski wystartował w projekcie “Dwa Bieguny” zorganizowanym przez Centrum Inicjatyw Społecznych. – Mieszkańcy biorący udział w głosowaniu docenili jego projekt i udało się w ten sposób uzyskać odpowiednie środki na ten cel – stwierdza Anna Pytlik, Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych “CRIS”.
Środki wystarczyły na zakup profesjonalnego sprzętu. W świetlicy nie brakuje mikserów, gramofonów, głośników i komputerów. Ci którzy nigdy wcześniej nie mieli okazji pracować na takim sprzęcie, mogą liczyć na szkolenie. – Zawsze coś się znajdzie, nawet jak sprzęt jest zajęty można z kimś dokądś pójść. Jest to z pewnością atrakcyjna alternatywa dla siedzenia przed komputerem – mówi Michał Urbanek. Możliwości faktycznie nie brakuje. Dla tych, którym znudzą się warsztaty muzyczne zorganizowano festiwal przeciwko bezczynności – zacznie się 17 lipca właśnie w Boguszowicach. – Z kultury hiphopowej można wyciągnąć tyle różnych fajnych rzeczy czy to deskę, czy warsztaty czy też beat box – uważa Bartosz “Metrowy” Medyński, muzyk.
Nie zabraknie też koncertów z udziałem znanych gwiazd hip-hopu. Na scenie wystąpi m.in współzałożyciel legendarnej Paktofoniki – Rahim. – Kilkanaście lat wstecz nam również pomogła podobna inicjatywa.Był to dla nas krok siedmiomilowy. Fajnie byłoby, żeby takich miejsc było więcej – mówi Sebastian “RAHIM” Salbert, muzyk i producent muzyczny.
Wówczas mniej byłoby nieodkrytych talentów, a więcej spełnionych marzeń o nagraniu własnej płyty.