Częstochowa/ Strajk lekarzy i pielęgniarek

Organ założycielski szpitali, czyli władze województwa przekonują, że fuzja szpitali przyniesie same korzyści. Przewodnicząca komitetu strajkowego Grażyna Cebula – Kubat ma inne zdanie na ten temat. Wyjaśnia, że ze związkami zawodowymi nie podpisano gwarancji zatrudnienia. Związkowcy obawiają się więc zwolnień. Jej zdaniem, w wyniku połączenia szpitali zatrudnienie może stracić nawet 250 osób. Grażyna Cebula – Kubat uważa też, że połączenie szpitali pogorszy sytuację pacjentów w Częstochowie.
Wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Parkitce Krystyna Marchewka zapewnia, że dzisiejszy strajk nie jest wymierzony w pacjentów. Jej zdaniem, w czasie akcji protestacyjnej ich zdrowie nie będzie zagrożone. Na oddziałach będą w tym czasie ordynatorzy i oddziałowe.
W październiku ubiegłego roku Sejmik Województwa Śląskiego podjął uchwałę w sprawie połączenia szpitali na Parkitce i Tysiącleciu. Fuzja placówek miała formalnie rozpocząć się jutro, ale zdecydowano o przesunięciu terminu łączenia placówek o kilka miesięcy.