Fotoradary najnowszej generacji będą wykorzystywane w Bytomiu

Jak żadne inne to niepozorne urządzenie zrobić może prawdziwą rewolucję. Ten zintegrowany system najnowszej generacji fotoradarów wyraźnie podnieść ma poziom bezpieczeństwa na drogach. Na razie tylko bytomskich. I tylko na próbę. – Urządzenia są różne, zaawansowane technologicznie, a jedno z nich rejestruje przejazd na czerwonym świetle wraz z prędkością – mówi Piotr Kędzierski, Lifor.
Dzierżawą czterech nowoczesnych fotoradarów poważnie zainteresowne są władze Bytomia. – To nie tylko wlepianie mandatów, to również monitoring i konkretne dane, dane z którymi nie można dyskutować. Dane dotyczące właśnie ruchu – mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek, UM w Bytomiu.
Radar rejestruje około 250 wykroczeń dziennie. Takie są wyniki badań, ale najprawdopodobniej takimi liczbami niebawem zajmą się lokalni strażnicy miejscy. – Jeśli zależałoby to ode mnie wprowadziłbym najszybciej jak się da – mówi Mariusz Wołosz, radny Bytomia.
Tyle, że przy obecnej liczbie strażników właściwie się nie da. Obecnie używany jest rodzynek bytomskich mundurowych. Chęci też są – możliwości jednak znacznie mniejsze. – Użytkowany do tej pory przez nas radar nie był wykorzystany w pełni. No oczywiście było to dalekie od wykorzystania jego 100% możliwości – mówi Bartłomiej Nowakowski, Straż Miejska w Bytomiu.
Do jego obsługi brakuje ludzi. Do obsługi czterech nowych – tym bardziej. Walka o drogowe bezpieczeństwo, gdy w miejskiej kasie nie ma na nowe etaty może okazać się rażąco nieskuteczna.