Oszukani mieszkańcy ul. Granicznej w Świętochłowicach zostaną bez wody

Ani właściciel, ani dzierżawca budynku pieniędzy za wodę jej dostawcy nie przekazali. – Czujemy się i oszukani, i potraktowani jak ludzie najgorszej kategorii. Nie wiem, żeby gospodarzowi budynku nie zależało na tym, żeby zbierać czynsze. Nie zależy mu na jego pieniądzach – denerwuje się Karina Kandzia, mieszkanka budynku przy ul. Granicznej. Te pieniądze, które mieszkańcy na wodę wydali trafiły do oszusta, który również podpisał umowę na dostawy wody. – Pan ten podrobił upoważnienie właściciela budynków i pobierał opłaty za wodę i za czynsz. Okazało się, że osoba ta oszukała łącznie 18 osób – informuje nadkom. Leszek Pomietło, KMP w Świętochłowicach.
Osób, które zapewniają, że od wielu miesięcy nie potrafią się skontaktować ani z właścicielem, ani z rzekomym dzierżawcą. Nie wiedzą komu i ile płacić. Nie mają nawet obiecanych umów. – Prąd nam odcięli, bo zarządca nie płacił. A w czynszu mamy 6 złotych na miesiąc. A w tej chwili nie ma nic. Nie płaci. W końcu nam śmieci nie wywiozą. Nie wiem jak my będziemy mieszkać, jak w slamsach – opowiada Maria Brysz, mieszkanka budynku przy ul. Granicznej.
Mirosław J. o sytuacji ludzi, których oszukał, rozmawiać nie chciał. Wodociągi kurek chcą zakręcić 21 października. – Jeżeli nie nastąpi zapłata – odetniemy dostawę wody. Została wyczerpana pełna procedura, która jest wymagana do podjęcia takich już ostatecznych działań – tłumaczy Andrzej Cieślik, ChŚPWiK.
Działań, które życie tych ludzi zamienią w koszmar. Ale zrobić nie mogą nic, bo dla wodociągów nie są stroną umowy. – Po prostu teraz dążymy do tego, żeby nam tej wody nie zakręcili. Bo ja sobie nie wyobrażam – zima idzie, dzieci do szkoły, wyprać coś – bez wody. To jest przecież XXI wiek – mówi Grzegorz Rudzki, mieszkaniec budynku przy ul. Granicznej. XXI wiek, w którym na łatwowierność nie powinno być miejsca. – Popełniają ludzie zasadniczy błąd. Załatwiają sprawy po prostu bezpośrednio bez żadnych dokumentów pisemnych – wyjaśnia Barbara Kacała, Federacja Konsumentów.
Na zapewnieniach skończyła się również nasza próba kontaktu z właścicielem kamienic. – Postaram się przed tym 20-tym przyjechać na Śląsk, żeby podpisać umowę z wodociągami, żeby w tym momencie opłaty trafiały do mnie. Żeby wodociągi jednak nie odcięły ludziom żadnej wody.
Pytanie, czy ta obietnica, podobnie jak wiele wcześniejszych składanych mieszkańcom, po właścicielu po prostu nie spłynie.