Region

Pociąg do ciszy i spokoju

Anna Pieniążek ma już dość uciążliwego sąsiada. – Czasami jest tak, że jedzie większa grupa, jeden po drugim. Potem mamy na przykład 45 minut przerwy  i wszystko zaczyna się od początku. Także hałas właściwie jest nieprzerwany – mówi.

Nieprzerwanie pociągi kursują tu i w dzień i w nocy. – Największy hałas robią pociągi towarowe, które nie są w rozkładzie, a przejeżdżają tędy – mówi Zofia Kodzis, która mieszka przy ul. Grządziela.

Mieszkańcy wysyłają pisma do urzędników – wciąż bezskutecznie. – Od siedmiu lat praktycznie piszemy, chodzimy, prosimy i efekt jest żaden. Opowiada nam się, że podsypią nam piaskiem tory i będzie ciszej. Tylko jakoś efektu nie widać – mówi Aurelia Pieniążek.

Ciszej miało być, bo taką decyzje wydał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach,  który zobowiązał spółkę PKP Polskie linie kolejowe do ograniczenia oddziaływania na środowisko poprzez obniżenie poziomu hałasu w terminie do 31 grudnia 2009 roku. Zobowiązanie to zakład Linii Kolejowych w Katowicach wykonał. – Tam przekroczenie nie jest duże, o 5 dB w nocy i 8 w ciągu dnia. Stale monitorujemy ten obiekt bo to jest tor klasyczny. Tam, gdzie są styki trzeba to utrzymywać. Jeżeli tylko coś się pojawi, tak że jakiś styk jest luźny, to oczywiście jest naprawiany – mówi Karol Trzoński, PKP PLK Zakład Linii Kolejowych w Katowicach.

Ciąg dalszy artykułu poniżej

Zdaniem mieszkańców nie wszystko styka, a pism od PKP dostawali już wiele. – Dostaliśmy odpowiedź z kolei, że teraz tych pociągów jeździ mniej bo duzo jest już zlikwidowanych, więc nie widzą potrzeby ażeby robić tu jakieś ekrany – mówi Marian Sobisz, mieszka przy ul. Grządziela.
 
Teraz potrzebę dostrzegają, jeżeli tylko znajdą się pieniądze na zakup ekranów akustycznych. – W granicach pół miliona by to kosztowało. Trzeba się jednak zastanowić czy to da efekt, bo musi to być sparametryzowane, zaprojektowane i wtedy dopiero można zabrać się za wykonanie – mówi Trzoński.

Aby pracę mogły ruszyć, w sprawie odbyło się spotkanie z prezydentem Katowic. Urzędnicy twierdzą, że jest jeszcze za wcześnie by mówić o konkretach, na które czekają mieszkańcy.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button