Tajne konsultacje ws. rozkładu jazdy pociągów

– Możemy porozmawiać, wymienić się informacjami na temat tego co można zmienić, co jest niemożliwe z technicznych lub jakiś innych powodów poprzez wysyłanie korespondencji. Niestety nie ma tego sprzężenia zwrotnego – mówi Łukasz Wała.
W sprzężeniu tym wzięło idzał bardzo niewiele osób. Dlaczego w maxi sprawie zorganizowano mini konsultacje w środku dnia roboczego, bez wcześniejszego poinformowania pasażerów? – Zorganizowanie tego spotkania w godzinach późniejszych mogłoby skutkować większą frekwencją, ale większa ilość osób, która zgłosiłaby się do nas na spotkanie zgłaszałaby jeszcze większą ilość wniosków – mówi Renata Rogowska, Przewozy Regionalne.
W takiej sytuacji zdaniem przedstawicieli Przewozów Regionalnych spotkanie trwałoby zbyt długo. Pasażerowie takim stanowiskiem są zbulwersowani i żałują że o konsultacjach nie wiedzieli. – Nie pierwszy raz słyszę. Jeśli już, może lepiej byłoby zorganizować je w godzinach kiedy ludzie są po pracy, żeby mogli wziąć udział w tym zebraniu i na pewno byłoby dużo więcej skarg – mówi Maciej Wołosz.
– Po pierwsze u nas niestety pasażer dowiaduje się na końcu, że zmiany nastąpiły. Po drugie te zmiany są bardzo kłopotliwe dla samego pasażera jak i kolei. Uważam, że interesem kolei jest to żeby pasażer był zadowolony – komentuje sytuację na kolei prof. Marek Sitarz, specjalista ds. transportu.
Zadowoleni za to wydają się być przedstawiciele Przewozów Regionalnych. Zadowoleni z niskiej frekwencji na konsultacjach.