RegionWiadomość dnia

Uczniowie nie będą mieli gdzie trenować! Komornik przejął halę

Balansują na krawędzi, ale to nie od ich wyczucia równowagi zależy to, jak wypadną na tej ostatniej prostej. – Mama mnie przyprowadziła do szkoły i na salę, ktoś jej polecił. Zobaczyłam jak dziewczyny ćwiczą, podobało mi się to bardzo, dziewczyny chodziły na rękach – wspomina Marta Gintrowska, uczennica szkoły sportowej.

Na głowie obiecali stanąć urzędnicy, aby uratować halę upadłego klubu Pogoń, na której trenują uczniowie Zespołu Szkół Sportowych w Zabrzu. W czerwcu została ona zlicytowana. Kupiła ją kancelaria komornicza. W przetargu miasto oferowało 800 tys. zł. Salę sprzedano za nieco ponad milion. Miasto obiecało, że jeszcze w trakcie wakacji sytuację postara się odkręcić, oczywiście… w miarę własnych możliwości.Dlaczego do spotkania nie doszło, kiedy nowy właściciel kupił obiekt? Trwały rozmowy telefoniczne – twierdzi Sławomir Gruszka, Urząd Miasta w Zabrzu.

Te wysiłki okazały się niewystarczające. Dziś wyrok sądu o przejęciu hali przez nowego właściciela uprawomocnił się. – On może przyjść dziś po południu lub jutro rano. Może zaplombować, dać 15 minut na opuszczenie lokalu– mówi Barbara Stanisławiszyn. Dla wielu oznaczałoby to kres marzeń o karierze sportowca. Marzeń, na które każdego dnia ciężko pracowali. – Jeśli chciałby nas stąd wyprosić, to byłoby chyba gorąco i myślę, że on ma tego świadomość – dodaje Barbara Stanisławiszyn, likwidator klubu Pogoń Zabrze.

A jest czego bronić. Ta hala wychowała wielu wybitnych sportowców, którzy reprezentowali kraj nawet na olimpiadach. – Również pracowałam w takich warunkach. Są oczywiście lepsze sale za granicą, ale myślę, że w takich warunkach można również być olimpijką – mówi Joanna Skowrońska, olimpijka, trenowała w zabrzańskiej hali.

Ciąg dalszy artykułu poniżej

Wiadomo, że miasto nie ma drugiego takiego obiektu. Bez hali szkoła sportowa może stracić rację bytu. – To byłby wielki grzech zaniechania, żeby taki sprzęt włożyć gdzieś do kajuty, po prostu zamknąć go tam i czekać na lepsze czasy – stwierdza Marian Waligóra, Śląska Federacja Sportu.

Zabrzańscy urzędnicy, choć przespali wakacje, wciąż jednak liczą, że one jeszcze nadejdą. Jak udało nam się dowiedzieć do spotkania nowego właściciela hali z miastem ma dojść jutro. U źródła, a więc w kancelarii komorniczej, nikt nie chciał dziś powiedzieć, jakie są szansę na to, aby uczniowie mogli nadal trenować. W tak napiętej atmosferze trudno o olimpijski spokój. Ale tutaj jeszcze wszyscy wierzą, że i te problemy da się przeskoczyć.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button