Region

Uwaga na granaty i pociski artyleryjskie!

Na razie nieduża część arsenału, odkrytego w koszęcińskich lasach. Saperzy przeszukali na razie 50 hektarów. Przed nimi jeszcze ponad 800 hektarów lasów. Lasów, które przypominają niekończące się pole minowe. To pozostałość po niemieckich magazynach broni. Wehrmacht  wysadzał je, uciekając przed wrogiem. Jak się okazało nie do końca skutecznie. Dopiero teraz niewybuchy są odnajdowane i na bieżąco detonowanie dzięki dwóm milionom złotych unijnej dotacji dla Nadleśnictwa Koszęcin. – Cywilna firma saperska niszczy te niewybuchy, także same ilości świadczą o potrzebie oczyszczania, a zagęszczenie tych niewybuchów jest nadspodziewanie duże – mówi Krzysztof Kozłowski, Nadleśnictwo Koszęcin. Tylko w jednym magazynie zebrano ponad 3 tysiące, głównie pocisków przeciwpancernych. Mimo upływu czasu wciąż są śmiertelnie niebezpieczne. – Kilkadziesiąt lat od wojny były gdzieś zagłębione w troszeczkę innej strukturze, w innej atmosferze. Nagle wyciągane na zewnątrz, nikt nie wie jak się zachowa to. Dlatego każde przenoszenie, ruszanie zawsze stwarza jakieś niebezpieczeństwo – wyjaśnia Zbigniew Biały, saper.

Pięć lat temu, jeden z dwóch nastolatków, którzy znaleźli tu niewybuchy i wrzucili je do ogniska, zapłacił najwyższą cenę. – Niewybuch zdetonował w momencie, gdy jeden z młodzieńców podchodził do tego ogniska. Został ciężko ranny, po dwóch dniach zmarł – opowiada Krzysztof Kozłowski, Nadleśnictwo Koszęcin. Pozostałości po II wojnie odnajdywane są nie tylko w tych lasach. W powiecie tarnogórskim policjanci przyjmują po kilkanaście zgłoszeń rocznie o podobnych odkryciach. – Te niewybuchy są znajdowane właśnie podczas prac budowlanych, czy to na terenie prywatnych posesji czy na terenie jakiś większych właśnie budynków – oznajmia st. asp. Rafał Biczysko, KPP w Tarnowskich Górach.

Albo przebudowywanego dworca autobusowego w Tarnowskich Górach. Tu niewybuchy znaleziono dwa miesiące temu. Jednak w lasach skala problemu jest o wiele większa. Na czas zaplanowanej za kilka dni detonacji niewybuchów, droga pomiędzy Kaletami a Sośnicą ma być zamykana. – To będą krótkie czasy, bo myślę pięć, do dziesięciu minut będzie zamykana na czas wysadzania i udrażniana ponownie – informuje Zbigniew Biały, saper.

Problem niewybuchów dotyczy 57 nadleśnictw w kraju. Na oczyszczanie lasów przeznaczonych zostało w sumie 160 milionów złotych.

Ciąg dalszy artykułu poniżej
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button