Znikające miejsca parkingowe pod UM w Rybniku

– 30minut na załatwienie sprawy w urzędzie w zupełności wystarcza – mówi Jerzy Wróbel, Naczelnik Wydziału Komunikacji UM Rybnik. Czy wystarcza? Innego zdania są niepełnosprawni. – Pan się mnie pyt5a czy zdążę załatwić cokolwiek w 30 minut? Nie, nie załatwię. Byłem ostatnio 30 czerwca u pani prezydent to to zajęło mi to prawie półtorej godziny – mówi Henryk Stańdura.
W takim czasie by uniknąć mandatu samochód trzeba było by przeparkować dwukrotnie! To jednak nie jedyny problem parkingu dla osób niepełnosprawnych przy rybnickim Urzędzie Miasta. – Zlokalizować miejsce dla niepełnosprawnych przed wejściem, które nie jest przystosowane dla niepełnosprawnych to już graniczy z jakimś absurdem – mówi Tadeusz Dybała.
Miejsca dla niepełnosprawnych są tyle, że z innej strony budynku. Tam też znajduje się dla nich wejście. Niestety także nie pozbawione przeszkód, jaką niewątpliwie stanowi wysoki krawężnik. – Nie wstydzą się swojego cienia? Boga nie mają w sercu? Tak się z ludźmi niepełnosprawnymi nie postępuje – żali się Henryk Stańdura.
Niestety robi, a przy rybnickim Urzędzie sytuacja wygląda i tak lepiej niż pod pobliskimi: Komendą Policji i Powiatowym Urzędem Pracy, gdzie miejsca dla niepełnosprawnych zlikwidowano! – Trudno jest mi w tej chwili odpowiedzieć co było przyczyną. Jest to jakby troszkę niezgodne z ogólną polityką przyjętą w Rybniku, gdzie dąży się do tego żeby przy wyznaczaniu miejsc postojowych zawsze wyznaczyć przynajmniej jedno miejsce postojowe dla osób niepełnosprawnych – mówi Jerzy Wróbel, Naczelnik Wydziału Komunikacji UM Rybnik.
Takich miejsc postojowych jednak brakuje. Są za to miejsca “urzędowe”, zabezpieczone specjalnymi blokadami.
– Zdarza się, że w czasie godzin pracy trzeba bardzo często zresztą, wyjechać samochodem żeby pozałatwiać sprawy związane z bezrobociem czy w gminach czy w innych instytucjach i ta blokada właśnie po to jest. Po to by jak nie zdążymy wrócić szybko aby było, gdzie zaparkować – mówi Teresa Bierza, Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Rybniku.
Pytanie, gdzie zaparkować mają niepełnosprawni? Zwłaszcza, że w godzinach szczytu miejsc parkingowych po prostu brakuje! – Oni nie potrafią się wczuć w rolę osób niepełnosprawnych bo mają zdrowe nogi – mówi Maria Cieślar.
Osoba niepełnosprawna pozbawiona tej umiejętności na miejsce musi podjechać blisko, bardzo blisko i nie na pół godziny!