RegionWiadomość dnia

Zniszczone nagrobki. Kto za to zapłaci?

Czwartkowy wybuch gazu w pobliskiej rozlewni pozostawił po sobie krajobraz jak po wojnie. Mocno zatrzęsło też kilkudziesięcioma grobami. Tylko nieliczni mogą mówić o szczęściu, bo kilka nagrobków w pobliżu firmy, w której doszło do wybuchu, da się jeszcze naprawić. Reszta wymaga budowy od nowa. – Jeden grób to 4,5 tysięcy. Z tego co się orientowałem, to cmentarz nie jest ubezpieczony. Ten zakład też nie był ubezpieczony – mówi Grzegorz Lalewicz, naprawia grób matki.

Właściciel firmy zapewnia, że mimo to straty na cmentarzu poszkodowanym zrekompensuje. – Do środy podam miejsce i dokładny czas, żeby spotkać się z osobami, które zostały poszkodowane. W dniu jutrzejszym rzeczoznawca wykona ekspertyzę, wyceni, oszacuje straty – deklaruje Mirosław Jasiński, firma Allcar w Gliwicach. Informacje o stratach przez cały czas zbierają też policjanci. Mówią, że na razie jest za wcześnie, żeby mówić o konkretnych kwotach. – Właściciel nagrobka musi sam we własnym zakresie oszacować straty, podać je policji i to oczywiście będzie zsumowane. Później przekazane do sądu w ramach postępowania – tłumaczy kom. Marek Słomski, KMP w Gliwicach.

Ci, którzy pochowali tu swoich bliskich, nadal liczą na wsparcie parafii, która administruje cmentarzem. – Ksiądz zbierając pieniądze za postawienie nagrobków, zgarnia pieniądze, ale żeby ludziom udzielić jakiejś informacji, to na dzień dzisiejszy nikt nic nie wie – mówi Tomasz Łabiszewski, odwiedza grób ojca.

Nam udało się dowiedzieć, że żadnych rekompensat parafia nie zamierza wypłacać. – Nie przewidujemy specjalnie odszkodowań. Natomiast pierwszeństwo ma ten, który spowodował takie nieszczęście. Sami jesteśmy poszkodowani. Nasza kaplica cmentarna ucierpiała, tam brakuje sporo dachówek – mówi ks. Sławomir Tomik, Parafia NMP Wspomożenia Wiernych w Gliwicach.

Ciąg dalszy artykułu poniżej

Na dwa tygodnie przed dniem Wszystkich Świętych na odbudowanie tej części cmentarza może zabraknąć czasu. Tym samym spokoju nie zaznają nie tylko ci, którzy tu spoczywają.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button